Ads 468x60px

8.01.2013

Opinie: przegląd ocen TBoUT: The Critter Chronicles!

Polska premiera The Critter Chronicles zbliża się do nas wielkimi krokami, warto więc nieco rozeznać się w sytuacji i sprawdzić, co w sieci piszczy. Oto przegląd recenzji i ocen, jakie otrzymał prequel rewelacyjnej gry przygodowej.

"Critter Chronicles jest bez wątpienia jedną z najlepszych gier przygodowych na świecie. Posiada atrakcyjną, prostą historię, fantastyczne dialogi, świetne poczucie humoru, wyjątkowo sympatycznych bohaterów, świetny angielski dubbing i naprawdę piękną grafikę. Hardkorowi gracze mogą sądzić, że gra jest zbyt łatwa, jednak myślę, że wyższy poziom trudności mógłby zmniejszyć miodność produkcji i zirytowany gracz nie doceniłby wielu zabawnych momentów. Poza tym gra posiada hard mode. Jeśli lubisz gry przygodowe, po prostu nie możesz tego przegapić."
OCENA: 9/10, GRYOnline

"Przejście The Critter Chronicles zajęło mi tuzin godzin i bardzo dobrze bawiłem się przez ten czas. Zagadki są atrakcyjne i czasami wyzywające (przynajmniej na wyższym poziomie trudności, nie testowałem trybu Normal). Historia jest na tyle interesująca, aby bawiła, podobnie jak grafika i gameplay, z kolei voice acting po raz kolejny okazał się być wspaniały."
OCENA: 83/100 Game Over Online

"The Book of Unwritten Tales: The Critter Chronicles wygrywa przede wszystkim ogromnymi pokładami humoru, który napędza fabułę. Zagadki są rozsądne i jednocześnie szalone, grafika kreskówkowa, lecz z cieniem realizmu, sama gra w sobie jest zabawna od początku do końca."
OCENA: 4,5/5 GAMEZEBO

"W The Critter Chronicles można teoretycznie zagrać bez znajomości The Book of Unwritten Tales, ale zdecydowanie nie polecam tej opcji. Mimo że mamy do czynienia z prequelem, dopiero znajomość pierwowzoru pozwoli docenić różne smaczki i w pełni cieszyć się przygodą. Tak czy siak, jest to gra lekka, relatywnie łatwa i całkiem przyjemna. Zdecydowanie warto poświęcić jej kilka godzin z życiorysu, by dowiedzieć się nieco więcej o przeszłości znanych i lubianych bohaterów. Choć wciąż marzy mi się pełnoprawny sequel..."
OCENA: 7/10 ADVENTURE ZONE


Top Gra: DmC Devil May Cry


DmC przedstawia historię młodego Dantego, odkrywającego co tak naprawdę niesie ze sobą bycie dzieckiem demona i anioła. Podwójne korzenie odciskają swe piętno na bohaterze potrafiącym przywołać anielskie oraz demoniczne moce wedle potrzeby i zmieniać właściwości swojego miecza Rebellion, wpływając tym samym na styl walki oraz przemieszczania się. 

Na potrzeby DmC Capcom połączył swe siły z brytyjskim studiem Ninja Theory, znanym z gier akcji zawierających złożone postacie oraz narrację. Kombinacja wiedzy Ninja Theory oraz bezkonkurencyjnego doświadczenia Capcomu w produkcji ukierunkowanych na akcję gier gwarantuje, że najnowsza odsłona serii utrzyma ducha Devil May Cry, jednocześnie zachwycając filmową jakością produkcji.



Osobiście mam do nowego Devil May Cry pewne obawy. Czy aby na pewno te zmiany wyjdą grze na dobre? Twórcy obiecują wartką akcję, masę przeciwników do eksterminacji oraz efektowne combosy. Cieszy fakt, że nad tytułem czuwają ludzie odpowiedzialni za poprzednie części serii, co daje nadzieję na utrzymanie ducha prawdziwego Devil May Cry

Premiera gry na platformach PlayStation 3 oraz Xbox 360 będzie miała miejsce już 13 stycznia. Posiadacze komputerów osobistych będą musieli poczekać do 25 dnia bieżącego miesiąca. Wszystkie edycje będą posiadały dwie wersje językowe do wyboru - polską i angielską. Co więcej, zamawiając grę przed premierą w sklepie muve.pl, otrzymamy także koszulkę  i dodatek DLC do wyboru. Jeśli jesteście pewni, że chcecie mieć nowe przygody Dantego na swojej półce, warto zastanowić się nad przedsprzedażą. 

7.01.2013

MusicCorner: Lind Erebros, czyli wirtuoz błękitnego nieba!

"Witaj, nieznajomy! Jestem Lind, bard pochodzący z magicznej krainy, skąd mogą przybywać marzenia. Podczas długich przechadzek widziałem wiele wspaniałych miejsc: tajemnicze doliny, zachmurzone szczyty, niekończące się zielone pola i dzikie stepy. Widziałem różnych ludzi: wesołych i smutnych, szlachetnych i przebiegłych, silnych i słabych..."

Tymi słowami Lind Erebros wita wszystkich odwiedzających jego stronę internetową. Zawsze, gdy słuchałem jego utworów wyobrażałem go sobie jako mężczyznę z długą brodą stojącego przed orkiestrą, rytmicznie wymachującego rękoma... 

Z pieśni tego artysty bije niesamowita dojrzałość dźwięku i kompozycji, tymczasem bohater tego artykułu jest młodym, pełnym energii człowiekiem potrafiącym wywrzeć na słuchaczu kolosalne wrażenie. Już sam opis powitalny pokazuje nam, jak wiele serca poświęca własnej twórczości, z kim, a raczej z czym się utożsamia podczas komponowania kolejnych dzieł. 

To, co najbardziej zaskakuje jest perfekcyjne wręcz wyczucie sytuacji i motywu przewodniego. Kiedy gracz znajduje się w naszpikowanej wrogami jaskini słyszy niskie, niepokojące tony. Gdy przemierza trawiaste polany i kwieciste wzgórza, jest raczony dynamiczną, pełną radości melodią, zaś gdy znajduje się na polu bitwy, bębny i trąby sprawnie zagrzewają go do boju. Można rzec, iż każdy kompozytor muzyki do gier czy filmów taką umiejętność posiada. Lecz naprawdę niewielu potrafi zrobić użytek z klasycznych instrumentów w tak genialny sposób, w jaki robi to Erebros

Ci, którzy mieli okazję spędzić nieco czasu przy grach z serii King's Bounty (pomijając pierwszą wersję z lat osiemdziesiątych), z pewnością znają takie utwory jak Under The Shadow of an Oak, Glory Ride, czy też Hammer of Chaos. Może nie z nazwy, jednak z pewnością mają je w pamięci. Takiej klasy kompozycje nie pozwalają o sobie zapomnieć - wzruszające, przejmujące, perfekcyjne... Zastanawiam się, ile klimatu straciłaby seria, gdyby Lind nie zabrał się za tworzenie soundtracku do nich? Rosja pełna jest wybitnych talentów jeśli chodzi o muzykę tego typu, jednak czy ktoś byłby w stanie dorównać młodemu mistrzowi? 

Zachęcam do odwiedzenia poniższych linków, wszyscy fani doskonałej muzyki oraz gry znajdą coś dla siebie.