Przygodówki point&click to jeden z
nielicznych gatunków, które z biegiem czasu nie uległy trendom.
Ich twórcy często nie silą się na oryginalne rozwiązania
stawiając na sprawdzoną klasykę w nowoczesnej oprawie. Studio KING
Art Games również postanowiło pozostać wierne starym schematom i
ich dziełu wyszło to zdecydowanie na dobre. The Book of Unwritten
Tales to jedna z najlepszych przygodówek, w jakie przyszło mi grać
ostatnimi laty.
(NIE)ZAPISANE HISTORIE
Tematem fabuły jest, a jakby inaczej,
walka dobra ze złem. Oklepane? Oczywiście, jednak producencie
zadbali o to, aby motyw ten nie emanował banałem, wręcz przeciwnie
– niejednokrotnie potrafi zaskoczyć, rozbawić, a nawet nieco
zaniepokoić. Rzecz dzieje się w fantastycznym świecie, gdzie magia
styka się z rozwiniętą technologią, natomiast na pierwszym planie
widnieje straszliwa wojna, którą może zakończyć tajemnicze
odkrycie pewnego gremlina. Niestety, ta zła strona mocy szybko się
dowiaduje o jego zamiarach i jedyny wybawiciel świata zostaje
uprowadzony. Na szczęście korzysta ze sprzyjających okoliczności
i powierza swoją tajemnicę pewnej pięknej elfce i niepozornemu
gnomowi. Od tej pory losy krainy leżą w ich rękach.
Prócz wspomnianej dwójki, przyjdzie
nam także pokierować przezabawnym Zwierzakiem o dość śmiesznym i
bliżej niezidentyfikowanym wyglądzie, a także piratem Natem. Muszę
przyznać, że portrety postaci są naprawdę rewelacyjne, każde z
nich to prawdziwe indywiduum i kopalnia śmiesznych uwag i tekstów.
Również bohaterowie drugoplanowi prezentują się niesamowicie,
choćby mumia z zanikami pamięci, czy też czarodziej i kupiec
lubujący się w grach MMO. Przykłady można mnożyć i dzielić,
lecz żaden z nich nie prezentuje spadku formy względem designu.
ŚMIECH NA SALI
W grze znajdziemy całą masę
rozmaitych nawiązań do popkultury, co niejednokrotnie wywoła
uśmiech na naszych ustach. Osoby obeznane w świecie gier,
literatury i filmu szybko wyłapią odpowiednie kwestie, które w
satyryczny, aczkolwiek nienachalny sposób wyśmiewają dane dzieła.
Niesamowite jest to, ze twórcy pomimo utrzymania raczej
humorystycznego tonu, potrafią opowiadać o rzeczach ważnych z
kontrastującą powagą. Same dialogi są rewelacyjnie napisane, a
perfekcyjny wręcz dubbing i dobór głosów do konkretnych postaci
sprawia wrażenie, że pod tym względem wszystko zostało dopięte
na ostatni guzik.
Jak na prawdziwą przygodówkę
przystało, nie zabrakło zagadek, zbierania przedmiotów, łączenia
ich i umieszczania w przeznaczonych do tego miejscach. Łamigłówki
nie należą do makabrycznie trudnych, niektóre wydają się być
oczywiste, nad resztą trzeba pokombinować nieco dłużej, jednak
nie ma siły, aby gracz utknął w jednym miejscu na godzinę czasu,
co wypada zdecydowanie na plus. Najwięcej kombinowania będziemy
mieli wtedy, gdy przyjdzie nam przejąć kontrolę nad kilkoma
bohaterami jednocześnie, wtedy poziom trudności nieco wzrasta,
jednak wciąż nie prowadzi do frustracji.
PIĘKNA PRZYGODA
W aspekcie graficznym The Book of
Unwritten Tales prezentuje wysoki poziom. Wszystkie tła są ręcznie
rysowane, natomiast modele postaci poruszający się po nich
odwzorowano w pełnym trójwymiarze. Ponadto każdy etap bogaty jest
w rozmaite smaczki i detale, z którymi możemy wejść w interakcję.
Każdy taki obszar opatrzony jest komentarzami, często zabawnymi,
przez co warto przeszukiwać każdy zakamarek w poszukiwaniu
wskazówek i informacji odnośnie świata gry, dzięki którym
bardziej wsiąkamy w uniwersum recenzowanej produkcji. Co do warstwy
muzycznej nie można mieć większych zastrzeżeń – audio dorzuca
swoje trzy grosze do klimatu pozycji sam dubbing zaś, o czym już
wspomniałem, jest prześwietny.
Ciężko wskazać w TBoUT jakieś
sensowne wady, które nie tonęłyby w zalewie pozytywów. Można
jedynie zwrócić wagę na brak drobnych dogodności jak niemożność
postaci do szybkiego poruszania się. Może fabule brakuje nieco
gwałtownych zwrotów akcji, a samo zakończenie mogłoby być lepiej
skonstruowane, ale to naprawdę drobnostki nie wpływające zbytnio
na przyjemność obcowania z dziełem niemieckiego studia.
W ogólny rozrachunku tytuł jest
jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku z akcentem
humorystycznym, w jakie dane mi było grać w ostatnich latach. To
pełna humoru, inteligentnie poprowadzona przygoda, w którą wsiąka
się od pierwszych minut. Jak najbardziej polecam, zwłaszcza że
cena nie odstrasza, a jej stosunek do jakości aż prosi się o to,
by czym prędzej zdjąć swój egzemplarz ze sklepowej półki.
Polecam najusilniej!
Minusy
Grę do recenzji dostarczyła firma IQ PUBLISHING




Planuję zagrać od dłuższego czasu... Trzeba w końcu się zabrać, skoro gra dostała u Ciebie tak wysoką notę :)
OdpowiedzUsuńZrób to jak najprędzej, to naprawdę świetna gra :)
UsuńDostałem na gwiazdkę i przeszedłem jednym tchem, rewelacyjna przygodówka!
OdpowiedzUsuńNie przepadam za przysgodowkami, choc moze kiedys sie skusze. Na razie ogrywam Far Cry 3 xD
OdpowiedzUsuńJa już FC3 skończyłem i biorę się właśnie za te przygodówkę. Cieszy wysoka nota, przynajmniej wiem, że nie stracę czasu na darmo :)
UsuńNie stracisz, z pewnością będziesz się wyśmienicie bawił :)
UsuńGRa genialna, a niedługo drga część wychodzi! <3
OdpowiedzUsuńNie przepadam za przygodówkami, choć może ta okazać się ciekawa. Świetny tekst, gratulacje!
OdpowiedzUsuńPiekielnie mi się podoba, gra ma niesamowity klimat!
OdpowiedzUsuńDObrych przygodówek nigdy za wiele, hehe
OdpowiedzUsuńGra mnie urzekła, świetna fabuła i rewelacyjny humor. Zakończenie takie sobie, ale całą reszta na plus.
OdpowiedzUsuńZaczęłam grać i mi się spodobało, ma w sobie coś pomimo że nie dorównuje klasyce. Co mi się bardzo spodobało to pomysł gry przez Serwer maga i kupca w mieście. Miałam wtedy niezły ubaw słysząc że magowie grają w grę fabularną naszego świata xdd
OdpowiedzUsuń