TOKIO HOTEL
Cała zabawa polega na stworzeniu własnego imperium hotelowego, które będzie przynosiło nam krociowe zyski, natomiast goście korzystający z naszych usług z uśmiechem opuszczą przytulne apartamenty i niejednokrotnie jeszcze skorzystają z ofert przez nas świadczonych. Choć rozgrywka odbywa się jednym ciągiem, to jednak warto wyróżnić kilka płaszczyzn działań, jakie kolejno musimy podjąć. Podstawą jest wybór odpowiedniej działki, na której stanie nasz hotel. Jej cena zależy od rozmiaru oraz usytuowania - jak łatwo się domyślić, miejscówka blisko największej atrakcji danego miasta będzie kosztowała krocie, jakkolwiek zapewni dużą ilość potencjalnej klienteli. Decydując się na tereny mniej atrakcyjne zapłacimy za działkę mniej, aczkolwiek ilość gości znacząco zmaleje. Grę rozpoczynamy ze stosunkowo niewielką ilością pieniędzy, na szczęście już na starcie bank oferuje nam dogodny kredyt, dzięki któremu kupimy wymarzony obszar. Trzeba jednak planować to z rozwagą - jeżeli przeholujemy już na początku, nasz biznes upadnie szybciej niż powstał, bowiem raty kredytu zjedzą nasze portfele w ciągu kilku miesięcy.
W każdym interesie należy najpierw stawiać małe kroczki i notować powolne postępy, aby później móc poszczycić się wielkim rozwojem i przychodami. Nie inaczej jest w Luxury Hotel Empire, całą zabawę musimy zacząć od postawienia skromnego pensjonatu, który będzie powoli, ale efektywnie generował zyski. Kiedy nasz pierwszy lokal zostanie otwarty, przechodzimy do najciekawszego elementu gry, jakim jest marketing i zarządzanie. Bardzo mile zaskoczył mnie fakt, iż jesteśmy zmuszeni zadbać o najbardziej podstawowe i obligatoryjne aspekty funkcjonowania hotelu. Koniecznością jest wykupienie dostępu do wody, elektryczności czy też regularnego wywozu śmieci. Z czasem podłączymy także w pokojach kablówkę i Internet, niemniej te udogodnienia są drugorzędne i początkowo nie warto zaprzątać sobie tym głowy.
Czymże byłby dobry pensjonat bez wykwalifikowanego personelu? W LHE sami dobieramy specjalistów wedle własnego uznania. Oczywiście standardy muszą zostać zachowane - obsadzenie osób na takich stanowiskach jak kucharz, pokojówka i konserwator to wymóg konieczny. Mimo to do sprawnego działania interesu warto zainwestować także w innych pracowników dbających o inne sfery naszego biznesu. Goście będą bardziej zadowoleni, kiedy zostawią samochody pod opieką parkingowego, z kolei wieczór w hotelowym barze będzie dużo przyjemniejszy, gdy klienci usłyszą radosne brzdąkanie wynajętego pianisty. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że potencjał tego aspektu rozgrywki nie został w pełni wykorzystany. Pracowników zatrudniamy z góry, nie określają ich żadne parametry, po prostu są i tyle. Gdyby pokuszono się o wprowadzenie możliwości wyboru potencjalnego specjalisty spośród kilku osób, byłoby zdecydowanie ciekawiej.
Cieszy fakt, że Luxury Hotel Empire wymaga zaangażowania gracza w odpowiednie zarządzanie pensjonatem, jednak dotyczy to głównie początkowej fazy rozgrywki. Po odpowiednim dostosowaniu sprzętu i ustaleniu miesięcznych dostaw żywności oraz artykułów przemysłowych możemy spokojnie zaczekać, aż hotel zacznie przynosić zyski. Wtedy wystarczy zadbać o zwiększenie jego prestiżu i po zgromadzeniu odpowiednich funduszy możemy podjąć się tworzenia kolejnych pensjonatów. O to właśnie chodzi w recenzowanej produkcji - budować jak najwięcej przy jednoczesnym zachowaniu odpowiednich standardów i komfortu dla klientów.
Do wyboru mamy cztery tryby rozgrywki różniące się celami warunkującymi zwycięstwo. Pierwszym z nich jest gra na czas - musimy stworzyć hotelowego giganta, który utrzyma swoją działalność przez okrągłe sto lat. Nie jest to trudne zadanie pod warunkiem, że mądrze zagospodaruje się swoje fundusze. Kolejnym wariantem jest Imperium, gdzie przyjdzie nam stworzyć jak największą ilość pięciogwiazdkowych hoteli w różnych europejskich miastach. Bardzo podobny jest tryb gry dowolnej, gdzie twórcy nie narzucili nam żadnych wytycznych i ograniczeń. Fanów grubych portfeli ucieszy opcja Pieniądze, gdzie zwycięstwo zapewni zgromadzenie sumy miliarda dolarów. Mimo wszystko poszczególne tryby nie różnią się między sobą w materii gameplaya i jest to niestety bardzo widoczne. Bardzo rozczarował mnie brak kampanii fabularnej. Twórcy nie pokusili się o wprowadzenie żadnych misji, mimo że dość rozbudowana mechanika gry aż się o to prosi.
Swój hotelowy biznes rozkręcamy w dwunastu europejskich miastach takich jak Paryż, Londyn, Berlin czy też Madryt i Bruksela. Każda metropolia ma swoje uroki, zadbano o ukazanie unikalnych zabytków, jakie możemy w nich odnaleźć. Graficznie tytuł nie wspina się na wyżyny możliwości technologicznych, lecz bez wątpienia oprawa jest do zaakceptowania. Kamerę możemy dostosować do własnych potrzeb, dzięki czemu nie ma absolutnie żadnego problemu podczas obserwacji otoczenia. Do audio nie mam zastrzeżeń, muzyka w tle jest przyzwoita, ponadto cały czas towarzyszą nam odgłosy wielkomiejskiego życia.
Luxury Hotel Empire to naprawdę udany tycoon. Trochę szkoda, że twórcy nie wycisnęli z tej pozycji jeszcze więcej, jestem pewien, iż kilka miesięcy dodatkowych prac nad tytułem poskutkowałyby bardziej bogatą zawartością. Mimo to dziecko UIG Entertainment dostarcza sporo dobrej zabawy i mam szczerą nadzieję na sequel, bardziej dopieszczony pod kilkoma względami. Polskim dystrybutorem gry jest Techland i życzy sobie za tytuł 49,90 złotych. Nie jest to wygórowana kwota, zwłaszcza za najlepszy menadżer hotelarski na rynku.
- + Tematyka
- + Satysfakcjonujący gameplay
- + Sporo dobrej zabawy
- - Brak kampanii fabularnej
- - Można było wycisnąć z niej jeszcze więcej
OCENA
7
7


A o tej grze nie słyszałem. Moze warto się z nią zapoznać? Tylko szkoda, ze nie ma żadnej fabuły...
OdpowiedzUsuńboze, jak w to mozna w ogole grac? -.-
OdpowiedzUsuń